Powrót do Polski

Nasza sobotnia przygoda rozpoczęła się o godzinie 00:30 – spakowani pożegnaliśmy się z domownikami, podziękowaliśmy im za ich świetną gościnność, po czym spakowaliśmy nasze bagaże do samochodu i wyruszyliśmy z Geraldine do Sligo na parking, na którym miał czekać bus. O godzinie 1:00, gdy już wszyscy dotarli na miejsce, ruszyliśmy w stronę dublińskiego lotniska, na które dotarliśmy już o 3:30. Tam ważyliśmy nasze bagaże, które niektórzy musieli przepakowywać z powodu nadbagażu, potem przeszliśmy odprawy, aż wreszcie po ponad trzech godzinach spędzonych na lotnisku wsiedliśmy do samolotu. Wystartowaliśmy po w pół do ósmej. Lot zleciał szybko, toteż raz dwa znaleźliśmy się już w ojczystym kraju. Przed nami została już tylko ostatnia prosta do domu! I mimo tego że powrót do Polski oznaczał męczenie się z gorącym słońcem i „nudną” szkołą, tak jak mawiają – wszędzie dobrze ale w domu najlepiej 😁

Reklamy

Lot

Sobota to już formalność. Z parkingu wyruszyliśmy o 1, do lotniska w Dublinie mieliśmy jakieś 3 godziny. Lot troszeczkę się opóźnił. Sama podróż przebiegła dobrze. O 16 byłem w domu. To była wspaniała przygoda. IMG_20180602_085702

Ostatni dzień w Sligo

Dziś po pracy, która była troszkę krótsza niż zwykle, bo trwała 6 godzin, a nie 8 –  udaliśmy się do biura, gdzie otrzymaliśmy nasze certyfikaty ukończenia praktyk. Pod koniec spotkania zrobiliśmy trochę zdjęć pamiątkowych, po czym wybraliśmy się na ostatnie zakupy, kupiliśmy trochę słodyczy oraz pamiątek. Po powrocie do domu zaczęliśmy się pakować przed wyjazdem do Polski. Po spakowaniu bagażów poszliśmy się spotkać ze znajomymi.

Ostatni dzień w Irlandii.

Dziś ostatni dzień w Irlandii. Po pożywnym śniadaniu udaliśmy się po raz ostatni do pracy, gdzie dokończyłem swoją pracę związaną z tworzeniem bazy danych asortymentu sklepu. potem spotkanie podsumowujące w biurze gdzie odebraliśmy certyfikaty i wykonaliśmy pamiątkowe zdjęcia. Po spotkaniu udaliśmy się na ostatnie zakupy. Po powrocie do domu rozpoczęliśmy pakowanie. Resztę dnia postanowiliśmy poświęcić na odpoczynek.

Jakub B.

Last friday – last day in Sligo

Po nieco krótszym dniu pracy byliśmy umówieni w biurze z koordynatorkami projektu. Na spotkaniu wypełnialiśmy ankiety dotyczące pobytu w Irlandii, a później wręczono nam certyfikaty odbycia praktyki zawodowej. Po spotkaniu chłopacy wrócili do domu, a ja udałem się ostatni raz w stronę centrum sportu. Wpadłem też do Mr. Price po mały prowiant na powrót do domu, co mile zaskoczyło pracowników, że znowu ich odwiedzam 😁 Po zrobieniu zakupów i ostatniej przed powrotem wizycie na siłowni oraz basenie wróciłem do domu na obiadokolację – ostatnią zrobioną przez Geraldinę. Piątkowy wieczór spędziliśmy na sprzątaniu pokoju, w którym mieszkaliśmy miesiąc oraz na pakowaniu walizek.

Ostatni dzień w Sligo rozpoczęliśmy od śniadania. Potem praca w nieco skróconej wersji i spotkanie w biurze. Otrzymaliśmy certyfikaty i wypełnialiśmy ankiety. Po spotkaniu ostanie zakupy. Po powrocie do domu pakowałyśmy się. Poszłyśmy ostatni raz na spacer. Wieczorem sprzątałyśmy i dopakowałyśmy się. W oczekiwaniu na wyjazd grałyśmy w karty.

Rano obudziły nas ptaki. Po pracy opiekun zawiózł nas do pracy, gdzie dokończyłam analizę dokumentów zamówieniowych, a potem do biura, w którym mieliśmy spotkanie podsumowujące pobyt na zielonej wyspie. Po odebraniu certyfikatów wybrałyśmy się do miasta na ostatnie zakupy. Wróciłyśmy do domu, żeby odpocząć. Wieczorem poszłyśmy na ostatni spacer i zjadłyśmy ostatnią kolację

Dzisiaj wstałyśmy jak zawsze, zjadłyśmy śniadanie i pojechaliśmy do pracy, a potem do biura . Tam wręczono nam certyfikaty ukończenia praktyk. Po pożegnaniu z nimi poszłyśmy na ostatnie zakupy w Sligo. Kiedy wróciłyśmy do domu zaczęłyśmy się pakować. Po tak trudnym i wyczerpującym zadaniu grałyśmy w karty i jadłyśmy słodkości. Oczywiście musiałyśmy wybrać się na ostatni spacer po okolicy. O 18:30 zjadłyśmy ostatnią kolacje w Irlandii.

Ostatni dzień

Dzień rozpoczęliśmy od ostatniego śniadania, które wyglądało tak, jak zawsze. Później udaliśmy się do pracy, a potem na wręczenie certyfikatów. Po powrocie do domu rozpoczęło się pakowanie walizek i sprzątanie pokoju. Znalazł się również czas na spacer w okolicy naszego domu.

K.B. K.G.